Dziś podzielę się z wami moimi wrażeniami po roku noszenia ceramicznego aparatu ortodontycznego.
Dlaczego wybrałam ten rodzaj aparatu?
Odpowiedź jest bardzo prosta - zamki w tym aparacie są białe i mimo, że mają srebrne klapki przytrzymujące również srebrny drut jest on bardzo mało widoczny. Aparat ten jest droższy od standardowego aparatu, ale jest to aparat 'samoligatorujący'. Oznacza to, że nie posiada on gumek. Nie trzeba więc odwiedzać naszego ortodonty co miesiąc aby wymienił nam gumki więc możemy oszczędzić pieniądze na wizytach, które z tym aparatem odbywają się co dwa miesiące.
Dlaczego zdecydowałam się na założenie aparatu?
Moje trójki wyrosły powyżej łuku więc... byłam wampirem :D. Przez długi czas nie chciałam się na niego zdecydować ze względu na ból i na to, że wyglądało to całkiem oryginalnie. Wielu moich znajomych kiedy dowiedziało się, że zakładam aparat stwierdziło, że nie będę tą samą osobą i będą tęsknić za wampirkiem. Niestety kiedy jeden z zębów pod naciskiem jednego z kłów pękł szybko zmieniłam zdanie. Zastanowiłam się nad tym, wzięłam pod uwagę też to, jak mocno zęby były odsłonięte i kilka innych aspektów w które nie będę się już zagłębiać :P.
Co musiałam zrobić aby założyć aparat?
I tu miał miejsce najgorszy koszmar. Musiałam oczywiście odbudować i naprawić pęknięty ząb i... wyrwać wszystkie czwórki. W ciągu miesiąca wyrwali mi 4 zęby. W pierwszy i drugi poniedziałek wyrwano mi zęby po jednej stronie, zrobiłam tydzień przerwy aby rany się w miarę zagoiły a potem postanowiłam wyrwać oba zęby z drugiej strony podczas jednej wizyty. Także przez miesiąc jadłam tylko mięciutkie bułki mleczne, piłam przez słomkę i myłam tylko przednie zęby żeby nie wypłukać skrzepu. KOSZMAR! Ale tylko to wystarczyło żeby moje zęby zaczęły się prostować! Jestem ulubioną pacjentką mojej ortodontki, ponieważ moje zęby pracują jak głupie!
Jak się zaczęła się moja droga do prostego zgryzu
Najpierw założono mi zamki tylko na moje felerne kły oraz "dźwignie", czyli pozaginane sztywne druty które miały ściągnąć zęby do łuku. Już na kolejnej wizycie moja ortodontka zrobiła duże oczy ze zdziwienia. Usłyszałam tylko "to na następnej wizycie zakładamy cały aparat"!
Zakładając aparat często zakładają drut pod podniebieniem pomiędzy górnymi szóstkami (ciężko mi to dokładnie opisać). Niestety moja ortodontka założyła mi go za nisko. Drut paskudnie wyrył mi bolesny rów w języku, krztusiłam się nim, jedzenie czepiało się go jak głupie. Przy następnej wizycie ortodontka powiedziała, że gdyby wiedziała, że to tak wygląda, natychmiast by go wymieniła. Po wymianie było znacznie lepiej co nie zmienia faktu że jest paskudnie niewygodne ;) ale da się przyzwyczaić. Na ostatniej wizycie zdjęła mi go i.... OH LORD, cudownie!
Czy to boli?
TAK! Nie ma cudów. Którejś nocy po założeniu całego aparatu obudziłam się o 3 w nocy z halucynacjami z bólu. Nie pomagało absolutnie nic! Ale nie przejmujcie się tym zbytnio, ja zawsze wszystko przeżywam gorzej niż inni (dla przykładu gastroskopie D:). Coś takiego zdarzyło mi się tylko raz więc chill out ;).
Jak długo jeszcze będę musiała nosić aparat?
Na ostatniej wizycie spytałam czy jest możliwość, że 'pozbędę' się aparat na studniówkę (luty). Ortodontka powiedziała, że marne szanse :D ale może się postarać. Nie mam zamiaru tego przyspieszać, wolę aby odbyło się to mniejszym kosztem. Tak więc do wakacji zdejmą mi górę, dół o dziwo ponoszę dłużej. O dziwo, ponieważ nie był on prawie w ogóle krzywy. Ale widocznie się nie znam :D
ZALETY
Na pewno jest to mała widoczność aparatu, ograniczenie wizyt u ortodonty, nie trzeba obawiać się jedzenia np. curry (moja ortodontka: gumki żółkną od samego patrzenia na curry), picia kawy czy herbaty bo nic nam się nie odbarwi. Wiele razy słyszałam że jedzenie mniej wchodzi między zamki - ciężko mi powiedzieć. Bardzo możliwe że tak jest ponieważ nigdy nie miałam z tym żadnego problemu :).
WADY
Cena. Niestety jest on droższy od zwykłego, metalowego aparatu z gumkami.
Nie wiem jak ta sytuacja wygląda u innych. Wielu moich znajomych noszących zwykłe aparaty mówiła, że przestawała je czuć i czuła się bardzo dziwnie po zdjęciu - wręcz woleli do niego wrócić. Ja po roku nadal nie mogę doczekać się jego zdjęcia! Zamki w tym aparacie są większe niż w zwykłym aparacie. Dokładniej... są wyższe. Do tej pory nie przyzwyczaiłam się do niego. Przeszkadza mi niemożliwie. Regularnie wżyna mi się w wewnętrzną strone warg - czy to w nocy, czy po prostu cały dzień mało rozmawiam - i jest to cholernie niekomfortowe i oczywiście boli... Przeszkadza mi podczas mówienia, bo wargi zaczepiają się o niego. Albo jestem jakaś nienormalna, albo to standard przy tym rodzaju aparatu. Po prostu mi przeszkadza.
Jak działa aparat ortodontyczny?
Pewnie mało kto to wie. Zadałam to pytanie mojej ortodontce bo... no własnie. Zamki (które nie wiedzieć czemu są przeraźliwie drogie) i kawałek drutu jest w stanie wyprostować zgryz? Tak więc oto sekret - drut który montowany jest w zamkach to tzw. drut z pamięcią. Jest on bardzo elastyczny i cienki - aż dziwne, że jest w stanie przestawić zęby. Drut ten jest 'fabrycznie' zagięty i po wpasowaniu go w zamki wraca do swojego pierwotnego kształtu.
Trochę na temat aparatu DAMON
Moja mama bardzo chciała abym nosiła ten rodzaj aparatu ponieważ bardzo nie podobała jej sie wizja wyrywania czterech zdrowych zębów. Moja ortodontka wprost powiedziała, że ten aparat to... kiepski wynalazek. Aparat ten rozciąga całą szczękę (tym bardziej nie wierze, że ta metoda jest 'wyjątkowo bezbolesna') więc wygląda się potem jak koń... Dodatkowo zęby wracają do swojego dawnego stanu, ponieważ szczęka nie jest w stanie się tak odkształcić na stałe. Także nie wiem jak wasi potencjalni ortodonci, ale ja odradzam wam tą metodę.
Na zakończenie powiem, że warto się przemęczyć. Zdarzało mi się płakać z niemocy etc. (pipa ze mnie wiem), ale patrząc na efekty stwierdzam, że zdecydowanie warto. Jakkolwiek ten aparat doprowadza mnie do szału nie żałuje, że zgodziłam się na 'miesięczny maraton ekstrakcyjny' i założenie tego paskudztwa :D. Czekam tylko na dzień, kiedy mi go zdejmą i będę mogła się bez skrępowania uśmiechnąć. Już z nim czuje się bardziej pewna siebie.
Myślę, ze notka jest wystarczająco wyczerpująca i przybliżyłam wam wszystkie najważniejsze kwestie noszenia ceramicznego aparatu ortodontycznego :) jeśli macie jeszcze jakieś pytania - piszcie w komentarzach lub na moim formspringu :)
Adieu i powodzenia dla przyszłych druciaków! :D
Dlaczego wybrałam ten rodzaj aparatu?
Odpowiedź jest bardzo prosta - zamki w tym aparacie są białe i mimo, że mają srebrne klapki przytrzymujące również srebrny drut jest on bardzo mało widoczny. Aparat ten jest droższy od standardowego aparatu, ale jest to aparat 'samoligatorujący'. Oznacza to, że nie posiada on gumek. Nie trzeba więc odwiedzać naszego ortodonty co miesiąc aby wymienił nam gumki więc możemy oszczędzić pieniądze na wizytach, które z tym aparatem odbywają się co dwa miesiące.
Dlaczego zdecydowałam się na założenie aparatu?
Moje trójki wyrosły powyżej łuku więc... byłam wampirem :D. Przez długi czas nie chciałam się na niego zdecydować ze względu na ból i na to, że wyglądało to całkiem oryginalnie. Wielu moich znajomych kiedy dowiedziało się, że zakładam aparat stwierdziło, że nie będę tą samą osobą i będą tęsknić za wampirkiem. Niestety kiedy jeden z zębów pod naciskiem jednego z kłów pękł szybko zmieniłam zdanie. Zastanowiłam się nad tym, wzięłam pod uwagę też to, jak mocno zęby były odsłonięte i kilka innych aspektów w które nie będę się już zagłębiać :P.
Co musiałam zrobić aby założyć aparat?
I tu miał miejsce najgorszy koszmar. Musiałam oczywiście odbudować i naprawić pęknięty ząb i... wyrwać wszystkie czwórki. W ciągu miesiąca wyrwali mi 4 zęby. W pierwszy i drugi poniedziałek wyrwano mi zęby po jednej stronie, zrobiłam tydzień przerwy aby rany się w miarę zagoiły a potem postanowiłam wyrwać oba zęby z drugiej strony podczas jednej wizyty. Także przez miesiąc jadłam tylko mięciutkie bułki mleczne, piłam przez słomkę i myłam tylko przednie zęby żeby nie wypłukać skrzepu. KOSZMAR! Ale tylko to wystarczyło żeby moje zęby zaczęły się prostować! Jestem ulubioną pacjentką mojej ortodontki, ponieważ moje zęby pracują jak głupie!
Jak się zaczęła się moja droga do prostego zgryzu
Najpierw założono mi zamki tylko na moje felerne kły oraz "dźwignie", czyli pozaginane sztywne druty które miały ściągnąć zęby do łuku. Już na kolejnej wizycie moja ortodontka zrobiła duże oczy ze zdziwienia. Usłyszałam tylko "to na następnej wizycie zakładamy cały aparat"!
Zakładając aparat często zakładają drut pod podniebieniem pomiędzy górnymi szóstkami (ciężko mi to dokładnie opisać). Niestety moja ortodontka założyła mi go za nisko. Drut paskudnie wyrył mi bolesny rów w języku, krztusiłam się nim, jedzenie czepiało się go jak głupie. Przy następnej wizycie ortodontka powiedziała, że gdyby wiedziała, że to tak wygląda, natychmiast by go wymieniła. Po wymianie było znacznie lepiej co nie zmienia faktu że jest paskudnie niewygodne ;) ale da się przyzwyczaić. Na ostatniej wizycie zdjęła mi go i.... OH LORD, cudownie!
Czy to boli?
TAK! Nie ma cudów. Którejś nocy po założeniu całego aparatu obudziłam się o 3 w nocy z halucynacjami z bólu. Nie pomagało absolutnie nic! Ale nie przejmujcie się tym zbytnio, ja zawsze wszystko przeżywam gorzej niż inni (dla przykładu gastroskopie D:). Coś takiego zdarzyło mi się tylko raz więc chill out ;).
Jak długo jeszcze będę musiała nosić aparat?
Na ostatniej wizycie spytałam czy jest możliwość, że 'pozbędę' się aparat na studniówkę (luty). Ortodontka powiedziała, że marne szanse :D ale może się postarać. Nie mam zamiaru tego przyspieszać, wolę aby odbyło się to mniejszym kosztem. Tak więc do wakacji zdejmą mi górę, dół o dziwo ponoszę dłużej. O dziwo, ponieważ nie był on prawie w ogóle krzywy. Ale widocznie się nie znam :D
ZALETY
Na pewno jest to mała widoczność aparatu, ograniczenie wizyt u ortodonty, nie trzeba obawiać się jedzenia np. curry (moja ortodontka: gumki żółkną od samego patrzenia na curry), picia kawy czy herbaty bo nic nam się nie odbarwi. Wiele razy słyszałam że jedzenie mniej wchodzi między zamki - ciężko mi powiedzieć. Bardzo możliwe że tak jest ponieważ nigdy nie miałam z tym żadnego problemu :).
WADY
Cena. Niestety jest on droższy od zwykłego, metalowego aparatu z gumkami.
Nie wiem jak ta sytuacja wygląda u innych. Wielu moich znajomych noszących zwykłe aparaty mówiła, że przestawała je czuć i czuła się bardzo dziwnie po zdjęciu - wręcz woleli do niego wrócić. Ja po roku nadal nie mogę doczekać się jego zdjęcia! Zamki w tym aparacie są większe niż w zwykłym aparacie. Dokładniej... są wyższe. Do tej pory nie przyzwyczaiłam się do niego. Przeszkadza mi niemożliwie. Regularnie wżyna mi się w wewnętrzną strone warg - czy to w nocy, czy po prostu cały dzień mało rozmawiam - i jest to cholernie niekomfortowe i oczywiście boli... Przeszkadza mi podczas mówienia, bo wargi zaczepiają się o niego. Albo jestem jakaś nienormalna, albo to standard przy tym rodzaju aparatu. Po prostu mi przeszkadza.
Jak działa aparat ortodontyczny?
Pewnie mało kto to wie. Zadałam to pytanie mojej ortodontce bo... no własnie. Zamki (które nie wiedzieć czemu są przeraźliwie drogie) i kawałek drutu jest w stanie wyprostować zgryz? Tak więc oto sekret - drut który montowany jest w zamkach to tzw. drut z pamięcią. Jest on bardzo elastyczny i cienki - aż dziwne, że jest w stanie przestawić zęby. Drut ten jest 'fabrycznie' zagięty i po wpasowaniu go w zamki wraca do swojego pierwotnego kształtu.
Trochę na temat aparatu DAMON
Moja mama bardzo chciała abym nosiła ten rodzaj aparatu ponieważ bardzo nie podobała jej sie wizja wyrywania czterech zdrowych zębów. Moja ortodontka wprost powiedziała, że ten aparat to... kiepski wynalazek. Aparat ten rozciąga całą szczękę (tym bardziej nie wierze, że ta metoda jest 'wyjątkowo bezbolesna') więc wygląda się potem jak koń... Dodatkowo zęby wracają do swojego dawnego stanu, ponieważ szczęka nie jest w stanie się tak odkształcić na stałe. Także nie wiem jak wasi potencjalni ortodonci, ale ja odradzam wam tą metodę.
Na zakończenie powiem, że warto się przemęczyć. Zdarzało mi się płakać z niemocy etc. (pipa ze mnie wiem), ale patrząc na efekty stwierdzam, że zdecydowanie warto. Jakkolwiek ten aparat doprowadza mnie do szału nie żałuje, że zgodziłam się na 'miesięczny maraton ekstrakcyjny' i założenie tego paskudztwa :D. Czekam tylko na dzień, kiedy mi go zdejmą i będę mogła się bez skrępowania uśmiechnąć. Już z nim czuje się bardziej pewna siebie.
Myślę, ze notka jest wystarczająco wyczerpująca i przybliżyłam wam wszystkie najważniejsze kwestie noszenia ceramicznego aparatu ortodontycznego :) jeśli macie jeszcze jakieś pytania - piszcie w komentarzach lub na moim formspringu :)
Adieu i powodzenia dla przyszłych druciaków! :D
Ja również nosiłam aparat ceramiczny i faktycznie gdyby nie ta cena to nie miałby on większych wad. Ale jeśli ktoś jest w stanie zakupić sobie taki aparacik to polecam, bo naprawdę warto. Zęby po jego zdjęciu po prostu nie do poznania. :)
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się to jak opisałaś swoją przygodę z aparatem. :) ja sama myslę nad załozeniem.
OdpowiedzUsuńA zaraz będzie notka po 3 latach :) niedługo ściąganie!
Usuń