Ostatnio zrobiłam całkiem spore zakupy i postanowiłam przenieść swój make-up na wyższy poziom. Takim sposobem w mojej kolekcji znalazło się więcej kosmetyków jak i porządne pędzle. Większość zakupionych produktów już wypróbowałam. Myślę, że wkrótce spróbuje pokazać wam makijaż z ich wykorzystaniem. Trochę się tego obawiam bo wciąż są to próby, ale potrafię spędzić sporo czasu na YouTube i Pintereście w poszukiwaniu rad i inspiracji :D spędzam tak czas wręcz zbyt często! Ale sprawia mi to ogromną przyjemność! Zobaczcie co pojawiło się w mojej kolekcji ;)
Ostatnio w moim mieście pojawił się sklep Kiko Milano. Na Pintereście znalazłam komentarz, że najlepszą rzeczą, jaką Włochy dały USA zaraz po pizzy jest Kiko Milano. Obok takich słów nie można przejść obojętnie! Musiałam to sprawdzić!
BB GLOW COMPACT
Do sklepu Kiko przyszłam po zupełnie inny podkład, ale bardzo sympatyczna kobieta pracująca tam powiedziała mi wprost, że wydajność tamtego produktu jest dość marna i zaproponowała mi właśnie ten produkt. Spodobało mi się to, że jest to krem BB. Mimo to, ma na prawdę bardzo fajne krycie które można odpowiednio budować. Dał niestety dość pudrowy efekt którego nie lubię, jednak po spryskaniu gotowego makijażu wodą termalną makijaż wyglądał rewelacyjnie! Zaletą jest również filtr SPF 20. Jestem ciekawa, jak będzie się go nakładało pędzlem - już niedługo zdam wam relację.
Dodatkowym atutem jest opakowanie. Zresztą kiko zdecydowanie przykłada dużą wagę do wyglądu produktów. Opakowania są bardzo ładne i porządne - dają złudzenie kosmetyków drogich, jednak ceny są bardzo rozsądne. Nie polecam używania dołączonej gąbeczki do nakładania go - ewentualnie do poprawek w trakcie dnia (których osobiście nie musiałam nanosić :) produkt jest bardzo trwały).
RADIANT TOUCH CREAMY STICK HIGHLIGHTER
100 GOLD
100 GOLD
To już jest mój ulubiony produkt który zakupiłam! Rozświetlacz w sztyfcie - opakowanie oczywiście piękne! Daje piękny, lekko mokry efekt. Bardzo przyjemnie się go nakłada i rozsmarowuje. Nie zostawia ostrych krawędzi. Po pierwszym użyciu niestety popełniłam błąd i nałożyłam go na puder, przez co produkt się lekko zważył. Mam nadzieję, że nie przytrafi mi się to więcej, bo na prawdę wygląda na skórze rewelacyjnie.
EYEBROW SCULPT AUTOMATIC PENCIL
W związku z tym, że mam czarne brwi, nigdy nie myślałam o tym, żeby poprawiać je kredką. Jednak teraz chętnie nadaje im ładniejszy kształt, dodatkowo zdarza mi się, że wycieram sobie końcówki brwi, plus, podczas przeziębienia brwi zawijają się i muszę je wyrywać bądź podcinać. Standardowo wcześniej używałam klasycznego ołówka... jednak nic mnie tak nie boli jak łamiące się kredki podczas temperowania. Doprowadza mnie to do szału! Drugim ulubionym produktem jest NYX Eyebrow Cake Powder, jednak kredka zawsze jest szybsza. Cóż za euforia ogarnęła mnie, kiedy zobaczyłam, że Kiko ma w ofercie automatyczną kredkę! Jest bardzo fajnie wyprofilowana - z jednej strony zaostrzona - osiągniemy nią bardzo dokładną kreskę i świetnie można narysować nią włoski. Z drugiej strony jest grubsza - idealna do wypełniania. Trwałość jest świetna, opakowanie oczywiście rewelacyjne i ma na prawdę świetną szczoteczkę! Polecam każdej z was, którą boli temperowanie klasycznych kredek!
LONG LASTING COLOUR LIP MARKER
101 BEIGE
101 BEIGE
Ten produkto zostawiłam na sam koniec, ponieważ zawiódł mnie on już w godzinę po zakupie. Byłam bardzo zadowolona, że trafiłam na brązowy odcień dla ust, który tak mi odpowiada. Pani w sklepie powiedziała, że kiedy go nałożymy, jest nie do zajechania do końca dnia, co potwierdziła próba na dłoni, której nie byłam w stanie zmyć bez użycia chusteczki antybakteryjnej. Wypróbowałam go od razu po zakupie. Nakładał się bardzo nierównomiernie, w jednym miejscu wciąż miałam prześwit. Ale nie zniechęcałam się - to mogła być kwestia czegoś na wardze. Bardzo fajnie smakował... No właśnie. Niemal natychmiast go zjadłam! Zostały tylko brzydkie, ciemne resztki na suchych skórkach. Na prawdę bardzo się tym produktem zawiodłam... Zresztą, nawet opakowanie nie zachwyca.
Jak na razie to by było na tyle od Kiko, ale już planuje kolejne zakupy! Ich kosmetyki są na prawdę świetne!
Kolejnymi zakupami jest następna z moich ulubionych marek - Makeup Revolution. Tanie, a świetne kosmetyki z wysp, które kupimy online, między innymi na Minti. Mam już od nich dwie paletki które sprawdzają się świetnie.
VIVID BAKED HIGHLIGHTER
PEACH LIGHTS
Bardzo się cieszyłam, kiedy kurier przyniósł mi paczkę z tym produktem. Na początku wydawał mi się dość mało błyszczący, jednak po nałożeniu go na twarz byłam zachwycona! Pięknie się mieni, można uzyskać nim subtelny efekt jak i świetnie sprawdza się przy "strobingu". Świetnie trzyma się na skórze. Opakowanie tanio-plasticzaste jakbym to powiedziała :) raczej cała cena przekłada się na produkt który mimo niskiej ceny jest na prawdę świetny!
VIVID BAKED BRONZER
BRONZED FAME
Bardzo czekałam na ten bronzer - przyszedł w drugiej paczce, dość późno, bo kurier się zamotał z adresem. Szukałam czegoś intensywniejszego od mojego Avon Glow. I faktycznie - ten kolor jest znacznie bardziej odznaczający, jednak nie wiem czemu jest lekko różowawy. Wyglądał świetnie na twarzy, jednak wciąż martwiłam się, że jest zbyt różowy. Avon daje naturalniejszy efekt. Mimo wszystko będę dalej próbowała, nie zniechęcam się.
PRO HYGIENE ANTIBACTERIAL BRUSH CLEANER
Mycie pędzli po każdym użyciu, kiedy używamy je wyłącznie na sobie może być męczące, jeśli musimy robić to codziennie - szczególnie po użyciu ciemnych kosmetyków. Oglądając filmik Red Lipstick Monster na temat mycia pędzli wspomniała o sprayu do dezynfekcji pędzli. Stwierdziłam, ze będzie to idealne rozwiązanie. Postanowiłam sięgnąć po MRU. Nie zawiodłam się! Płyn sprawdza się świetnie, do tego ładnie pachnie i ma na prawdę ładną buteleczkę (tak ładnie błyszczącą, że nie idzie zrobić dobrego zdjęcia :D ). Po każdym użyciu pędzli spryskuje je bezpośrednio, spryskuje chusteczkę i wycieram pędzelek okrężnymi ruchami. Nie używam go jednak do pędzli brudnych od podkładów. Sprawdzę go jednak na pędzelku po eyelinerze w żelu który póki co poszedł w odstawkę na rzecz.. a z resztą o tym niedługo :)
Czas na istny klasyk. Część kupiona online, część na stoisku...
GOLDEN ROSE VELVET MATTE LISPTICK
Chyba nie ma już osoby, która nie słyszała o tych pomadkach. Często porównywane do MACa. Super trwałe, super napigmentowane, kremowe, nie wysuszają ust. I to za 11,90 zł? No baja! Mam ich aktualnie 10 odcieni. Kiedy tylko dowiedziałam się, że w ofercie pojawiła się czarna... O ludzie! 3 razy leciałam na stoisko, aż w końcu zamówiłam przez internet. Na zdjęciu powyżej mamy kolory 27, 18, 29 oraz 33. Czerwona 18 jest praktycznie idealnym zamiennikiem kultowej Russian Red od MACa. 29 to ciemny brąz, 33 to czerń. 27 to lekko nudziakowy, morelowy beż.
Idąc dalej...
Zaopatrzyłam się również w lepsze pędzle. Hakuro kupiłam na MintiShop, Real Techniques udało mi się dorwać w Rossmannie. W tych drugich zawsze przyciągał mnie ich niesamowity wygląd.
Jeśli chodzi o Hakuro zakupiłam pędzel H14 do konturowania oraz H64 do cieni. Po pierwszym użyciu zastanawiałam się, czy nie są one dla mnie za duże, ale przekonałam się. Real Techniques nie miałam jeszcze okazji wypróbować, ale na pewno dam wam znać, jak efekty :). Tutaj postawiłam na Expert Face Brush którym będę próbowała nakładać podkłady (do tej pory ulubioną techniką były palce ;)) oraz Setting Brush który posłuży mi do rozświetlaczy. Po odpakowaniu tych cudeniek byłam pod ogromnym wrażeniem! Wykonane są na prawdę świetnie. Są po prostu piękne! Do nakładania podkładu chciałam się rzucić na ich gąbeczkę do aplikacji, jednak wieszaczek był pusty. Nie tylko ja byłam na nie chętna! :) Czy tylko na mnie robią takie wrażenie?! ♥
Co dorwałam w Rossmannie oprócz ślicznotek z Real Techniques?
WIBO FIXING POWDER
Właśnie przez niego mój rozświetlacz z Kiko nie wyglądał tak świetnie. Szczerze mówiąc ciężko mi go jeszcze ocenić. Makijaż trzymał mi się świetnie, jednak czy nie była to zasługa wody termalnej? Musiałabym użyć go z normalnym podkładem, bo zawsze używam kremu BB. Wtedy będę w stanie powiedzieć więcej.
Kolejnych kosmetyków niestety jeszcze nie wypróbowałam.
LOVELY GOLD HIGHLIGHTER
Chyba nie byłabym sobą, gdybym nie zakupiła tańszego (i to ile tańszego!) odpowiednika Mary Lou Manizer. Istna "internetowa" legenda. "Zamiennik klasyki". Pierwsze wrażenie - strasznie irytujące opakowanie. Mimo, że jest całkiem eleganckie, miałam wrażenie że muszę obrócić pokrywkę z pisiont razy żeby go odkręcić... Ta aplikacja na wierzchu jest według mnie dziwna, ale to raczej nie wpływa na jego jakość :D nie mogę się doczekać, jak go wypróbuje!
BATISTE DRY SHAMPOO
MEDIUM & BRUNETTE
Jestem MEGA ciekawa tego produktu! Uwielbiam Batiste! Podczas ostatniej wizyty u fryzjera postawiłam na sombre. Trochę bałam się tej zmiany, bo na szczyt czachy trafił brąz, który siedział latami na mojej głowie od gimnazjum i nie powiem, żebym wyglądała w nim atrakcyjnie. Nie mogę patrzeć na zdjęcia z tamtego okresu! BRRR!!! Jako, że na moim dość jasnym blondzie było widać, że użyłam klasycznego, białego Batiste, postanowiłam zakupić wersje dla ciemnych włosów. Suchego szamponu używam ponieważ nie mogę myć włosów zbyt często - zaczyna schodzić mi skóra :/ - więc pierwsze oznaki przetłuszczenia najpierw traktuje suchym szamponem, a dopiero później myje włosy normalnie. Ostatnio jednak co chwile organizowane są jakieś imprezy urodzinowe, parapetówki - wtedy mimo wszystko wole umyć włosy normalnie - to raczej natualne - dlatego nie miałam jeszcze okazji go wypróbować. Spodziewajcie się recenzji!
Na koniec chciałam podzielić się z wami zakupem, który bardzo mnie zadowolił! To organizer na kosmetyki z IKEI, Godmorgon. Jedyne co mam mu do zarzucenia to dość dziwnej wielkości przegródki na pomadki - są troszkę za duże, za to moje NYX Soft Matte Lip Cream idealnie mieszczą się po dwie. Bardzo podoba mi się rozwiązanie z podnoszoną częścią pod którą świetnie mieszczą się paletki. Mega podoba mi się, jak komponuje się z moją toaletką!
Troszkę tego jest :)
Podsumowując - zdecydowanie polecam wam Kiko! To dość nowa marka w Polsce, z tego co się orientuje - na prawdę warta uwagi. Ale ten Lip Marker raczej omijajcie :P
Buźka!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz