Hello Ladies! :)
Od zawsze mam problemy z wysuszoną skórą dłoni które straszliwie nasilają się zimą. Skóra pęka, piecze, pojawiają się rany i strupki. Nigdy nie potrafiłam sobie z tym poradzić. Żadne kremy nie pomagały, a wypróbowałam prawdopodobnie większość asortymentu drogeryjnego, aptecznego i 'avonowego'. Aż w końcu trafiłam na to cudo :). Pierwszy krem, dzięki któremu moje dłonie są nadal gładkie nawet kiedy go przez jakiś czas nie używam! A używam go regularnie, już z przyzwyczajenia :).
Kremik jest w wygodnej tubce, ma bardzo przyjemną konsystencję i delikatny, jakby apteczny zapach. Co dla mnie bardzo ważne - krem wchłania się w 100%, nie brudzę wszystkiego co wpadnie mi w ręce. Jest super wydajny - wystarczy na prawdę niewielka ilość, żeby nasmarować całe dłonie.
Głównym składnikiem kremu jest Alantoina. Alantoina jest niealergogennym związkiem pobudzającym regenerację skóry i przyspieszającym gojenie zranionych tkanek. Zmiękcza naskórek, usuwa zgrubienia i spęknienia. Łagodzi, koi, działa keratolitycznie (usuwanie martwych komórek naskórka), a także oczyszcza pory. Ja już się przekonałam o jej zbawiennym działaniu na dłonie :). Jeśli również masz problem z mocno przesuszoną skórą dłoni - koniecznie sprawdź to cudo! Ja zostanę mu wierna! Oceniam na 6 z plusem :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz