Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów na podstawie szablonu Rewelacja. | X

9.12.12

Trochę o mnie...


Hello Ladies! :)

Dzisiejszy post raczej nudny, bo opowiem trochę o sobie. O moich zainteresowaniach, tym co lubię i czego nie lubię. Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś o dość nietypowej autorce bloga to zapraszam :D.


1. Interesuję się lotnictwem.

Od zawsze kochałam samoloty pasażerskie. Nic nie wzbudza we mnie takiej ekscytacji jak stanie na początku pasa startowego i podziwianie lądujących olbrzymów. Dlatego moje tegoroczne wakacje w Czarnogórze były jednymi z moich ulubionych. Obok miasteczka w którym mieszkałam znajdowało się lotnisko, którego droga lądowania zaczynała się na drodze, a pas za samym płotem. Codziennie zatrzymywaliśmy się przy płocie żeby stanąć pod lądującymi samolotami. Dodatkowo mieszkam w bardzo dobrym pod tym względem mieście, gdyż droga startowa również przecina ulicę. Co prawda do lotniska w Tivacie mu daleko, ale jak na nasze krajowe lotniska jest świetnie :). Dodaję filmik który nagrałam na "Photo Day" na lotnisku.


Zgłosiłam się również do konkursu o wejściówkę na pokład najnowszego Boeinga 787 Dreamliner. Trzymajcie kciuki :)

2. Jestem uzależniona od technologii

Dokładnie mam na myśli to, że muszę mieć ciągły kontakt ze światem. Zawsze muszę mieć pod ręką moje "centrum zarządzania wszechświatem" czyli mój telefon. Smsy, kalendarz, Office, rozkłady jazdy, facebook, mapy, poczta, pogoda, informacje itd. Zawsze muszę być na bieżąco! Jestem za to przeciwniczką eBooków. Jak książki, to tylko w formie tradycyjnej :). „Papierowy” kalendarz również posiadam.

3. Jestem śpiochem

Mogłabym spać 24/7! Po prostu uwielbiam leżeć pod ugrzaną kołderką i się lenić! A już szczególnie z moim chłopakiem J on jest jeszcze większym śpiochem!

4. Nie lubię psów i uwielbiam koty!

I to bardzo. Zawsze uważałam, że stwierdzenie, że pies jest najlepszym przyjacielem człowieka to bzdura. Szlag mnie trafia kiedy do kogoś przychodzę i już słyszę za drzwiami dzikie szczekanie. Drzwi się otwierają a kundel rzuca się na mnie ośliniony (i zapewne lizał jakieś kupy na spacerze) i syfi mi ubranie. Ludzie! Przecież to jest straszne D: ! Kot przyjdzie, połasi się po nogach i tyle. Wyprowadza się sam, nie liże kup i nie jest upierdliwy. Ile razy czytam na gadu wiadomości w stylu „boże pies po mnie biega bo chce na spacer/spać/jeść”. Cholera budzi Cie o 5 rano skacząc po Tobie bo musi iść się wysrać. Jak chcesz go pogłaskać to jeszcze Cie z radości użre w rękę. Super! Zwierz-marzenie…

5. Mam słabość do mężczyzn z zarostem

Dlatego też zakochałam się po uszy w moim chłopaku :3. Jeśli mężczyzna ma bródke to najprawdopodobniej zawładnie moim sercem, o ile jest w wieku 35- (zaznaczam! MINUS!) i jest chociaż trochę przystojny :D. Ale w obecnej sytuacji jest to absolutnie niemożliwe J gdyż moje serce należy już do tego jednego. BRODATEGO! :D

6. Nie lubię dzieci

A wręcz nienawidzę… I absolutnie ich nie planuję. Gotuje się we mnie kiedy słyszę ich płacz, marudzenie, jęczenie, jednocześnie mam ochotę zatłuc każdą matkę która nie potrafi się nim zająć w miejscu publicznym albo co gorsza im pomiata. Po drodze do mojej szkoły praktycznie codziennie słyszę popisy jakiejś patologicznej rodziny – tu akurat płacz dziecka mnie nie irytuje.
ALE! Od tej reguły jest jeden wyjątek J jest to mój nieco ponad miesięczny kuzyn, który jest dla mnie jak przyrodni brat. Najchętniej zarzuciłabym was jego zdjęciami, tak jak robię to na facebooku, jako że jestem w nim zakochana po uszy i mam ochotę pokazać wszystkim dookoła jaki jest uroczy J. Może niesamowicie płakać a ja i tak nie jestem w stanie oderwać od niego wzroku! I przyznam się wam – mam brata przyrodniego, ale jego nie darzę takim uczuciem. Jeśli mam być szczera to mam wrażenie, że widziałam go mniej razy (a ma 6 lat!) niż mojego kuzyna. Tak bywa ;) takie życie.

7. Jestem wielką fanką Maroon 5

I nie jest to miłość jak większość – „O MÓJ BOŻE ADAM LEVINE AAAAAAAAAAAAA!!!!!!!! JAKI ON JEST PRZYSTOJNY O BOŻE O BOŻE O BOŻE”. Nope! Wydaje mi się, że wyrosłam już piszczenia do celebrytów :D. Jest to miłość do muzyki. Miłość szczera i wierna od lat. Prawda jest taka, że mało kto teraz przywiązuje wagę do tekstu, rytmu, wokalu, instrumentów. Słuchać mogę Seana Paula, CeeLo Greena (którego również uwielbiam całym sercem!) czy Backstreet Boys (sentyment z dzieciństwa J). Muzyka Maroon 5 potrafi wywołać u mnie ciarki! To muzyka którą, można tak dziwnie powiedzieć, delektuje się. Jak widzicie ciężko mi to nawet obrać w słowa. Po prostu ją kocham! Dzięki niej wszystko dookoła znika. Jest moim lekiem na każde zło J.



8. Nie potrafię żyć bez herbaty

Dosłownie! Nie jestem w stanie wyjść rano z domu bez kubka gorącej herbaty. Muszę wziąć przynajmniej łyk. Często kiedy nie zdążę jej wypić szybko przelewam ją do kubka termicznego, byle by się jej napić w drodze czy w szkole. Nie słodzę ani nie dodaję cytryny. Nie lubię herbat owocowych – uważam, że są mdłe i bez wyrazu. Lubię za to zieloną. Moje odkrycie roku – Teekanne Zen Chai – obłędna zielona herbata z aromatem cytryny i mango!

9. Jestem abstynentką

Z wyboru ;). Nie lubię alkoholu ani jego działania. Nie lubię zachowań pijanych ludzi i imprez nastawionych głównie na upicie się do nieprzytomności. Potrafię świetnie bawić się bez tego J.

10. Uwielbiam ciepło

A wręcz gorąco! Temperatura przy której czuje się dobrze to jakieś 25 stopni. Kiedy wszyscy oblewają się na przystankach wodą, chodzą ledwo ubrani, ja jestem w stanie chodzić w długich, czarny spodniach i czarnej marynarce. Pierwsza w mieście zaczynam nosić czapkę, szalik i rękawiczki. Nie raz ludzie patrzeli na mnie z lekkim zdziwieniem :D. W pokoju zawsze mam ukrop co jest powodem częstych pretensji ze strony mojej mamy :P a mi po prostu jest tak dobrze :) w każdym innym pokoju muszę nosić gruby sweter, bo trzęsę się z zimna!


Myślę, że 10 punktów póki co wystarczy :) może za jakiś czas napiszę więcej. Większość rzeczy możecie dowiedzieć się z moich postów, przede wszystkim z notek z serii "confessions", w których między innymi pisałam już o moim zainteresowaniu lotnictwem :).

A już niedługo na blogu zakupy świąteczne, notka o kosmetykach Bourjois i serii John Frieda dla włosów blond. Stay tuned! :)

Adieu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz