Listopad był dla mnie bardzo obfity w zakupy. Jako że nadchodzi zima, robi się coraz zimniej, zaopatrzyć się musiałam w buty zimowe, ponieważ moimi jedynymi butami na tą pore roku były "buty z lamy"... Na które nie mogę patrzeć, ale są cholernie wygodne i cieplutkie :P. Tak więc przyszedł czas na zakup normalniej wyglądających butów. I jak zwykle kupiłam od razu 3 pary... (✌゚∀゚)☞
Pare lat temu kupiłam w New Yorkerze płaszcz zimowy któremu jestem wierna każdego roku ♥. Jako, że tej części garderoby nie zmieniam, co roku kupuję nowe "ocieplenie" :D czyli czapkę, szalik i rękawiczki.
Dodatkowo w tym miesiącu obkupiłam się w kosmetyki do włosów, gdyż nieco je zmaltretowałam rozjaśniaczami. Wiem, że listopad się jeszcze nie skończył, ale wiem, że na ten miesiąc jest to już wszystko ;).
Biker Boots!
Tego typu buty zawsze bardzo mi się podobały. Kupiłam wersję niebieską i szczerze mówiąc trochę tego żałowałam, bo ciężko mi było do czegokolwiek je dopasować. Ale wizualnie jestem w nich zakochana! Więc nie mam najmniejszego zamiaru ich zwracać :). Są bardzo wygodne i ciepłe. Jedyny problem pojawia się gdy postawię lewą stopę (przy prawej tego nie zauważyłam) na jakiejś nierówności i stopa zegnie mi się do zewnątrz - wtedy klamra nieprzyjemnie wbija mi się w kostkę.
Buciory kupiłam na deezee.pl. Romantyczne i masywne. Romantyczne? Nie wiem skąd ten pomysł :D
Oficerki
Kupione w sklepie internetowym Czas na buty za... 54,90zł... Zachęcona ceną nie myślałam racjonalnie i po zakupie dotarło do mnie, że buty te zapewne nie będą porażać jakością. I faktycznie, miały nieco skaz, ale większość da się łatwo i szybko usunąć.. Nie zdziwie się, jeśli po pierwszym spacerze w śniegu się rozkleją. Ale mimo wszystko jestem zadowolona :) są bardzo wygodne i ciepłe. Lepiej wyglądają u mnie bez wiązania na 3 najwyższych dziurkach, chyba, że ktoś ma grubszą łydkę.
Muszkieterki?
Nie wiem jak nazwać te buty. A jednak wiem - CUDOWNE! Deichmann po latach przekonał mnie ponownie do swoich butów. Czarna wersja wyglądała niezbyt ciekawie, ale bez większego żalu rzuciłam się na brązowe. I nie żałuje! Są cieplutkie i bardzo wygodne! Kupując je dowiedziałam się jak ogromną przyjemnością jest robienie zakupów z moim lubym :D więc mam do nich dodatkowy sentyment (⌒.−)=★
Torba w czachy
Kupiona na ebayu (od którego jestem uzależniona D:) za ok 80zł. Okazała się mniejsza niż myślałam, ale mimo wszystko polubiłam ją. Od dawna szukam dla siebie odpowiedniej, czarnej torby, ale jej poszukiwania to czarna magia! W życiu bym nie pomyślała, że to takie wyzwanie. Torba ma bardzo wygodne kieszonki po bokach, w środku jedna kieszonka zapinana na zamek, jedna na telefon. Miała paskudne frędzle przy zamkach więc wymieniłam je na pierwsze lepsze łańcuszki od breloka. Mam pomysł na inne zamki ale ciężko znaleźć mi do tego odpowiednie materiały.
Ocieplenie! :D
Cropp Town i w tym roku mnie nie zawiódł... No dobra, zawiódł. Dlaczego? Z wszystkich możliwych zestawów najbardziej spodobał mi się turkusowy. Niestety... zestaw był ubogi o rękawiczki. Trochę dziwne posunięcie ze strony Croppa. Mimo wszystko postanowiłam kupić czapkę i szalik, gdyż są bardzo miłe w dotyku i cieplutkie :P a pozostać przy moich czarnych, zamszowych rękawiczkach. Niestety dość łatwo jest zaciągnąć szalik więc trzeba uważać - mi już się udało. Zasadnicza wada - wszystko jest w kłaczkach! Linieją paskudnie :P.
Model który pozuje na zdjęciu to miś Rilakkuma, który został przeze mnie przypadkiem zalicytowany i wygrany na aukcji eBay za zawrotną kwotę... 0,99$ :D.
A teraz kosmetyki
Maybelline Dream Fresh BB
Biker Boots!
Tego typu buty zawsze bardzo mi się podobały. Kupiłam wersję niebieską i szczerze mówiąc trochę tego żałowałam, bo ciężko mi było do czegokolwiek je dopasować. Ale wizualnie jestem w nich zakochana! Więc nie mam najmniejszego zamiaru ich zwracać :). Są bardzo wygodne i ciepłe. Jedyny problem pojawia się gdy postawię lewą stopę (przy prawej tego nie zauważyłam) na jakiejś nierówności i stopa zegnie mi się do zewnątrz - wtedy klamra nieprzyjemnie wbija mi się w kostkę.Buciory kupiłam na deezee.pl. Romantyczne i masywne. Romantyczne? Nie wiem skąd ten pomysł :D
Oficerki
Kupione w sklepie internetowym Czas na buty za... 54,90zł... Zachęcona ceną nie myślałam racjonalnie i po zakupie dotarło do mnie, że buty te zapewne nie będą porażać jakością. I faktycznie, miały nieco skaz, ale większość da się łatwo i szybko usunąć.. Nie zdziwie się, jeśli po pierwszym spacerze w śniegu się rozkleją. Ale mimo wszystko jestem zadowolona :) są bardzo wygodne i ciepłe. Lepiej wyglądają u mnie bez wiązania na 3 najwyższych dziurkach, chyba, że ktoś ma grubszą łydkę.Muszkieterki?
Nie wiem jak nazwać te buty. A jednak wiem - CUDOWNE! Deichmann po latach przekonał mnie ponownie do swoich butów. Czarna wersja wyglądała niezbyt ciekawie, ale bez większego żalu rzuciłam się na brązowe. I nie żałuje! Są cieplutkie i bardzo wygodne! Kupując je dowiedziałam się jak ogromną przyjemnością jest robienie zakupów z moim lubym :D więc mam do nich dodatkowy sentyment (⌒.−)=★
Torba w czachy
Kupiona na ebayu (od którego jestem uzależniona D:) za ok 80zł. Okazała się mniejsza niż myślałam, ale mimo wszystko polubiłam ją. Od dawna szukam dla siebie odpowiedniej, czarnej torby, ale jej poszukiwania to czarna magia! W życiu bym nie pomyślała, że to takie wyzwanie. Torba ma bardzo wygodne kieszonki po bokach, w środku jedna kieszonka zapinana na zamek, jedna na telefon. Miała paskudne frędzle przy zamkach więc wymieniłam je na pierwsze lepsze łańcuszki od breloka. Mam pomysł na inne zamki ale ciężko znaleźć mi do tego odpowiednie materiały.Ocieplenie! :D
Cropp Town i w tym roku mnie nie zawiódł... No dobra, zawiódł. Dlaczego? Z wszystkich możliwych zestawów najbardziej spodobał mi się turkusowy. Niestety... zestaw był ubogi o rękawiczki. Trochę dziwne posunięcie ze strony Croppa. Mimo wszystko postanowiłam kupić czapkę i szalik, gdyż są bardzo miłe w dotyku i cieplutkie :P a pozostać przy moich czarnych, zamszowych rękawiczkach. Niestety dość łatwo jest zaciągnąć szalik więc trzeba uważać - mi już się udało. Zasadnicza wada - wszystko jest w kłaczkach! Linieją paskudnie :P.Model który pozuje na zdjęciu to miś Rilakkuma, który został przeze mnie przypadkiem zalicytowany i wygrany na aukcji eBay za zawrotną kwotę... 0,99$ :D.
A teraz kosmetyki
Maybelline Dream Fresh BB
Światowy trend kosmetyczny #1 BB oznacza Beauty Balm, czyli "krem upiększający" – połączenie pielęgnacji i makijażu dla perfekcyjnej skóry w 1 prostym kroku.Dzięki zawartym w formule składnikom i pigmentom poprawiającym wygląd skóry, Dream Fresh BB koryguje niedoskonałości, zapewniając efekt "nagiej skóry". 8 w 1 Skin Perfector: koryguje niedoskonałości, wyrównuje koloryt, rozświetla, podkreśla odcień skóry, widocznie wygładza, nawilża, chroni przed UV dzięki SPF 30, nie jest tłusty i daje uczucie świeżości.
Kupiony przypadkiem. Nie lubię podkładów i nie są mi one za bardzo potrzebne, więc na moje mini niedoskonałości wydaje się w sam raz. Jestem bardzo zadowolona! Wszystko co gwarantuje producent jest zgodne z prawdą. Moje przyjaciółki go niecierpią :P. Zobaczymy, jak sprawdzi się zimą, kiedy moja skóra jest bardzo sucha i podrażniona.
Maskara Rimmel Scandaleyes Show offShow Off jest maskarą której zapragną wszystkie kobiety. Ponieważ jedno pociągnięcie szczoteczki zapewnia rzęsom skandaliczną objętość, długość i podkręcenie.Podobno istna tragedia... Zobaczymy! Póki co jestem do niego sceptycznie nastawiona. Osypuje się praktycznie już przy nakładaniu. Potrafi zostawić gigantycznej wielkości grudki u nasady rzęs. Na razie ciężko jest mi powiedzieć, czy jest trwała. Póki co wydaje mi się, że i pod tym względem jest kiepsko... Niedługo pojawi się notka porównująca 4 maskary! Na razie leży i się kurzy smętnie zazdroszcząc Volum' express i 2000 calorie.
Maskara Maybelline Volum' Express Curved Brush
Aż 3x gęstsze rzęsy. Podkręcone! Bez grudek! Dzięki unikalnej formule wzbogaconej o roślinne lipowoski rzęsy są trzykrotnie pogrubione już po pierwszym nałożeniu. Zakrzywiona szczoteczka pomaga precyzyjnie pokryć rzęsy tuszem, pozostawiając długotrwały efekt podkręcenia rzęs. Nie skleja rzęs i nie pozostawia grudek. Testowany okulistycznie. Odpowiedni dla osób noszących szkła kontaktowe.Pierwsze wrażenie bardzo pozytywne. Nie obsypuje się i jest trwały. Efekt jest dość naturalny - pogrubienie jest, aczkolwiek subtelne. Szczoteczka jest bardzo wygodna, tusz nakłada się przyjemnie. Jeśli pojawią się drobne grudki przy kolejnym pociągnięciu natychmiast się ich pozbywa. Wygląda na to, że się polubimy :)
Maskara Max Factor 2000 Calorie Curved Brush
2000 Calorie w nowej wersji ze szczoteczką w kształcie łuku, która pozwala lepiej wymodelować rzęsy. 2000 Calorie Curved Brush to tusz intensywnie pogrubiający i zagęszczający rzęsy, a dzięki nowej szczoteczce umożliwia dodatkowo efekt zalotnego podkręcenia.Po pierwszym machnięciu szczoteczką - wow! Robi wrażenie! Rzęsy są pogrubione, wydłużone i podkręcone. Nie obsypuje się i nie odbija. Super trwała. Jestem bardzo na tak!
Polimery zmiękczają, uelastyczniają i modelują rzęsy Naturalne woski wzmacniają i uzupełniają uszkodzoną strukturę rzęs. Ponadto charakteryzują się dużą odpornością na wysokie temperatury i wilgotne powietrze, dzięki czemu makijaż rzęs jest odporny na ścieranie i nie rozmazuje się.
Maybelline Color Tattoo 24hr - Turquoise foreverOdważ się nosić Color Tattoo 24hr- kremowo - żelowy cień do powiek. Aż do 24 godzin utrzymywania się koloru. Nasza technologia pozwala na stworzenie super - nasyconego cienia. Kremowo - żelowa konsystencja pozwala na łagodne nałożenie cienia, który nie blaknie.Zapragnęłam go po zobaczeniu filmiku Bubzbeauty :) robi wrażenie! Jest bardzo napigmentowany i bardzo wygodnie się go nakłada. Zobaczymy jak sprawdza się w praktyce.
Intensywnie regenerująca maseczka Biovax opracowana została przez specjalistów w celu zagwarantowania Twoim słabym i skłonnym do wypadania włosom jak najlepszej kondycji.Notka tutaj :)
Nowa maseczka Biovax dba nie tylko o zdrowie i kondycję Twoich włosów, ale również zapewnia im gruntowną ochronę i bezpieczeństwo. Biovax to oryginalne połączenie Zdrowia, Bezpieczeństwa i Profesjonalnej Pielęgnacji w jednym preparacie.
Biovax to gwarancja ZDROWYCH WŁOSÓW
Gliss Kur Ultimate Repair, odżywka regeneracja i połysk
Regeneracja i połysk dla bardzo zniszczonych i suchych włosów: dwufazowa odżywka regeneracja i połysk ultimate repair zapewnia olśniewający blask – bez spłukiwania.Podobno świetnie radzi sobie ze zniszczonymi końcówkami - postanowiłam się o tym przekonać! Po pierwszym użyciu byłam zadowolona. Kiedy farba L'Oreala doprowadziła moje końcówki do opłakanego stanu razem z serum Advanced Techniques stworzyła bohaterski duet! 3 razy tak, przechodzisz dalej!
Specjalna formuła z trzykrotnie skoncentrowanym kompleksem płynnej keratyny, precyzyjnie regeneruje uszkodzenia włosów oraz odbudowuje ich strukturę. Wypełnia pęknięcia i redukuje łamliwość włosów aż do 95%.
Gliss Kur Ultimate Volume, odżywka ekspresowa w piance
Czy Twoje włosy są cienkie płaskie i zniszczone? Lekka odżywka ekspresowa w piance Ultimate Volume regeneruje i nadaje objętość. Codzienne pielęgnacja włosów bez obciążania. Łatwa i równomierna aplikacja, bez spłukiwania. Odżywka zarówno jak i szampon z tej serii jest z upłynnionym kolagenem morskim, który unosi włosy i regeneruje je bez obciążania. Dla zauważalnie większej objętości i odporności. Zawiera kompleks z płynną keratyną. Bez silikonów.Jeśli chodzi o objętość, był to u mnie zawsze ogromny problem. Tak więc zachęcona opiniami postanowiłam jak najszybciej przekonać się o jej działaniu. Początkowo rezygnowałam z niej z powodu ceny (24zł), ale udało mi się kupić ją na sporej przecenie w SuperPharm (14zł!). Niestety po pierwszym użyciu nie byłam zadowolona. Włosy niemiłosiernie się kleiły i ciężko było je rozczesać. Ale obiecana objętość - wow! Pierwszy raz moje włosy wyglądały tak dobrze. Przy drugiej próbie nałożyłam jej mniej i efekt objętości nie jest tak spektakularny, ale zdecydowanie problem klejących włosów znikł. Polubiłam ją!
Original Source, płyn do kąpieli Raspberry and Vanilla Milk
Kąpiel w malinach?Tak! Ale tylko w połączeniu z mleczkiem waniliowym i brakiem rutyny. Jak więc rozpuścić radochę i oddać się temu co nasi pobratymcy z wysp określają jako ‘spoiling’? Wlej płyn do kąpieli do wanny napełnianej wodą i zacznij prawdziwy sezon na maliny!Nie do końca byłam przekonana do tego zapachu, ale w porównaniu do wesji mango i czekoladowej zdecydowanie wygrała! Pachnie jak mleko truskawkowe, albo lizak Chupa-Chups :). Ceny produktów tej firmy są bardzo przystępne, dlatego nie zastanawiałam się nad zakupem. Kiedy pokazałam butelkę mojemu chłopakowi i powąchał płyn, natychmiast chciał się napić! Na szczęście na czas uświadomiłam go, że nie do tego służy ten produkt :). Bardzo zaintrygowała mnie wersja Orange Oil and Ginger, niestety po powąchaniu jej prawie się przewróciłam!
Original Source, żel pod prysznic Orange and Liquorice, Seasonal Edition
Ciasteczko, które Cię rozgrzeje w zimę? Znamy je! Nosi nierutynowy sweterek, który widać na półce z daleka. Żel pod prysznic Orange & Liquorice ma więc wszystko: nierutynowe wdzianko na mróz, kolor na szarugę oraz intensywny zapach świeżej pomarańczy z lukrecją na poprawę nastroju. Tylko braćTylko czekałam na pojawienie się tej edycji w rossmannie! To "zajeżdżające" Skandynawią opakowanie i zapachy - obłęd! Podczas poszukiwań ratunku dla moich Wiedźminowych włosów natychmiast zauważyłam je na półce. Byłam pewna, że to wersja śliwkowo-klonowa "złapie mnie za serce", jako że kocham śliwki a jeszcze bardziej kocham syrop klonowy. Niestety zapach jest dość dziwny, więc sprawdziłam wersję pomarańczowo-lukrecjową. Niecierpie lukrecji, byłam więc pewna, że zapach mnie odrzuci. Tymczasem to właśnie jego pokochałam! Niesamowicie kojarzy mi się ze świętami, czyli moim ulubionym okresem w roku. Cudo!
Niedługo pojawi się też haul z kosmetykami John Frieda i Bourjois. Stay tuned!
Adieu! ( ^.^)ノ










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz