Zakładam, że dobrze będzie, jeśli w ogóle ktoś tutaj wejdzie HEHE.
O czym przeczytacie na moim blogu?
O życiowych rozkminach, rozterkach, o modzie, o hobby, o kuchni etc.
Prawdopodobnie przeczytacie też sporo o moich włosach z którymi robie... wszystko. Zaczęłam od brązowych, skończyłam na różowych. Aktualnie jestem platynową blondynką -.- gdyż dąże do włosów białych (zapewne pierwsza wasza myśl - jak babcia - zapraszam na tumblr, tag white hair - zmienicie zdanie :)). Dowiecie się co robie, że farbując włosy od czerwonego, poprzez niebieskie, różowe, fioletowe i blond - który otrzymałam rozjaśniając włosy CZTERY RAZY! w cztery dni! - nadal mam je na głowie, na dodatek w bardzo dobrej kondycji :). Tego spodziewajcie się już niedługo.
Przeczytacie też o mojej kolekcji ponad 40 par butów na punkcie których mam absolutnego zajoba i zapewne będę wam pokazywała nowe nabytki :D
Teraz rzecz zapewne mało interesująca - czyli trochę o mnie.
Uczę się w technikum, w klasie maturalnej, czego mam już serdecznie dość :D. Wybrałam sobie profil który od zawsze mnie interesował, ale ostatnimi czasy zdałam sobie sprawę, że to nie to - cały świat zwalił mi się wtedy na głowę. Ale o tym później...
Jestem dziewczyną dość nietypową, ponieważ lubię motoryzację, lotnictwo, gry, nowinki technologiczne i tym podobne. Pewnie wyobrażacie sobie teraz babochłopa, czy coś w tym stylu. Ale nie ;) uwielbiam ciuchy, w szczególności marynarki i wspomniane już buty. Lubię przejść się czasem po rossmannie i obkupić w różne kosmetyki. Uwielbiam ładnie pachnieć, ale żadnego mojego perfumu nie zużyłam do końca! Po 27/30ml mam już dość każdego zapachu :D.
Z mniej przyjemnych rzeczy - jestem paskudnie schorowana, o czym też pewnie wyskrobie wam jakąś nudną notkę. Wiele osób twierdzi, że łatwiej jest mnie spytać, na co nie choruje, niż na odwrót. W ostatnich dniach bardzo daje mi się to we znaki a dzisiejsza wizyta w przychodni była totalną katastrofą - szczerze nienawidzę polskiej służby zdrowia. Przeważnie chodzę prywatnie do lekarzy, bo nie kosztuje mnie to tyle nerwów, co zwykła wizyta w osiedlowej przychodni.
Myślę że notka jest już wystarczająco długa, więcej szczegółów przybliżę wam w następnych postach.
Na zakończenie wrzucam filmik mojego absolutnego idola :D Miles Jai - człowiek, przez którego od śmiechu miałam zakwasy przez tydzień. Znany na youtube przede wszystkim dzięki temu właśnie filmikowi.
Enjoy! :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz